
Troche puźniej niż muwiłam, ale miałam trochę spraw z niekturymi do wyjaśnienia. Np. jeden ze smoczków powiedział mi, "Jesteś zdzirowata, zostaw mnie w spokoju!" Nie powiem kto ale niektórzy serio powinny się zastanowić nad sobą...
Dobra wracamy do Odko i do czwartku. Przyjazd większości ekip, no oprócz ałstryjaków, bo oni mieli orgie w swoim autobusie, że puźno wyjechali z Outtsbrucka. Nogowie mieli rano iść pojeździć na hujalnogach, taka wycieczkę, jednak po nocy ze mną wyszło na to, że większość nie umiała chodzić... haha...
Ja na 12.30 miałam zarezerwowany McDonald, potem KFC, a potem pizzerie. Komórka to mi all the time dzwoniła, że co miałam zamuwień pełno, ale nie na głowe tylko dupe, to cały czas paćkałam sie z rużnymi takimi, w końcu jeszcze Alfons zadzwonił że mam kogoś na skoczni obsłóżyć, ja tu z Tatem i bigmakami siedze, of course nie zdąrzyłam. Umuwiłam sie kolejny dzień.
Wieczorem wyjścię. Takie dosyć krótkie, żeby zdąrzyć na kolacje.
Dobra to taki krutki update, bo juz czas na podwieczorek, że dam wam kolejną część kiedyś tam.
Siurak,
To Tylko Sicky
7 comments:
po prostu świetne, byle tak dalej
pozdrawiam
Ale jajca, dobre :D
hahahaha a będzie można kupić koszulkę z Sicky?
niewiem, maybe ;) a co ktoś chentny?
o ja jak najbardziej, strasznie podoba mi sie Sicky i taka koszulka z napisem "I love Sicky" to fajna sprawa :D
Haha boskie :]
to ja hcem stringi z Sicky hehe
Post a Comment