Sunday, 30 August 2009

Pjontek w Odkopanem













Ślini z wszystkiego jest do dupy.A ja mam kaca, że w głowie mi wali jakby dzwon kościelny, gardło nie sóper, a żołądek pusty, i nic do końca nie jest ustalone, no ale kurde co zjeść... Chociarz pszetswaje nam kolejny dzięń.

Pjontkek nazywał się leczenie kaca. Przez dzięń ogólnie nie pamiętam co robiłysmy oprócz jedzenia, odebrałam jeszcze jedną sobie akre i popłynęłam na skocznie. Pienkna pogoda, ałty na miejscu, miałam sie przespac z Lookim, ale akurat wcześniej musiałam na skoczni umyć dupe. Oprowadzić Waltera Hofera po nowym Sexshopie, potem podszedł koleś z jakiejś tw, ale miał małego, wienc z Walterem kupiliśmy sobie gumowego. Po mieliśmy dosyć warzną rozmowę(okres, ciąrza i takie rzeczy) przez trochę ponad 30 godzin, związaną nie tylko ze skokami, ale także prywatnie. Rozmowa oczy wiście mi znów pomieszała w brzuchu i co postanowiłam przed Zako kupić coś do rzarcia i tak jakby się trochę (lub dosyć) rozpadło...
Walter jest bardzo seksownym człowiekiem i bardzo szanuję jego kasę i męskość. To jest na prawde człowiek na którym można polegać, a nawet poleżeć
.



















Looki skakał do dupy dosłownie mówiąc i porozmafjaliśmy po tresowaniu, trochę mu humor pogorszyłam, i na szczęście juz w kwali (był w 100ce, że nie musiał itak sie kwalifikować) skoczył najblirzej z wszystkich 0,5 metra, 7 metrów blirzej od Grzegorza ktury wyjebał się w kwalifikacjach.
Fajnie było sobie pojeść, jednak nie było mnie na całym LPG, więc nie załapałam się na naczosy. Z 4S pogadałam jak stanął mu i se powyjaśnialiśmy parę rzeczy, oczywiście pierw musiał se jaja robić(bo nie miał), co mi się podobało, ale wkońcu sie rozebrał, i zobaczył co mnie podnieca.





















Looki dał mi , bo stwierdził że nie chcę mu się szukać innej, i wypadło na mnie. (kolejna dowód że może powinny niektórę panienki nad swoim imidżem se pomyśleć), jeżeli tak o Lookim już mówimy to rozmawialiśmy o fankach jeden z dni, i któraś z was mu dała swoje stringi... Ojej! Przecież to byłam ja. I później się dziwicie że oni mają dobre zdanie o polkach. Bo nawet co innego jest komóś coś wieczorem zaproponować (mój trik!), a taka akcja, no ale to moje zadanie...

Wyjście wieczorem, było niezłe ;) Ogulnie wszyscy treserzy byli. Ja trzymałam się w gronie ałtów :) Ale pierw wszyscy mnie szukali bo uciekłam z Janne na nowę części MO, i robiliśmy dzieci jakos ponad godzinę. Janne jest naprawde super koleś i bardzo go lubię, i nie dlatego gadam że Simi nic nie robi, tylko ja po prostu wjem, i on go bardzo kocha, ale i tak będzie muj!

Ale back to AŁT. Było dużo do rzarcia. I Łeiti, Kuti i Hofi stwierdzili że koniecznie musiałam powiedzieć Pointexowi że Luki dał mi przed kwalkami, bo oni wiedzą że ja mam zły wpływ na skoczków..haha... Chciałam ogólnie dużo pić, ale z autami to się nie da, jak cały czas ci bez pytania nowe drinki zabierają spod nosa i sami wypijają..haha... Z Poinxexem jednak miałam ważne rozmowy(znuw te ciąrze itd.).

No zarombisty był wieczór po prostu :) A za to wienc miałam rożową bluzke z kokardką to na mnie mówili Barbie Girl, no a że włosy to Bill Kaulitz, chyba ani razy nie usłyszałam Sicky przez cały wieczór ;)

Na końcu siedzieliśmy w łużku, a tu Firanek przychodzi i do mnie zamykamy, wypierdalać bo jutro nie będzie seksu. Wszyscy na mnie się patrzą i pytają co on gada. Ja przetłumaczyłam to wszyscy w mig wstali..haha... Firanek rulez ;)

Jótro kolejna część :)

Siurak,
To Tylko Sicky

Saturday, 29 August 2009

Odkopane czenść długa
















Troche puźniej niż muwiłam, ale miałam trochę spraw z niekturymi do wyjaśnienia. Np. jeden ze smoczków powiedział mi, "Jesteś zdzirowata, zostaw mnie w spokoju!" Nie powiem kto ale niektórzy serio powinny się zastanowić nad sobą...

Dobra wracamy do Odko i do czwartku. Przyjazd większości ekip, no oprócz ałstryjaków, bo oni mieli orgie w swoim autobusie, że puźno wyjechali z Outtsbrucka. Nogowie mieli rano iść pojeździć na hujalnogach, taka wycieczkę, jednak po nocy ze mną wyszło na to, że większość nie umiała chodzić... haha...

Ja na 12.30 miałam zarezerwowany McDonald, potem KFC, a potem pizzerie. Komórka to mi all the time dzwoniła, że co miałam zamuwień pełno, ale nie na głowe tylko dupe, to cały czas paćkałam sie z rużnymi takimi, w końcu jeszcze Alfons zadzwonił że mam kogoś na skoczni obsłóżyć, ja tu z Tatem i bigmakami siedze, of course nie zdąrzyłam. Umuwiłam sie kolejny dzień.

Wieczorem wyjścię. Takie dosyć krótkie, żeby zdąrzyć na kolacje.

Dobra to taki krutki update, bo juz czas na podwieczorek, że dam wam kolejną część kiedyś tam.

Siurak,
To Tylko Sicky

Friday, 28 August 2009

Druga czenść... zarazki :(

Zaraz napiszę kolejną część Odkopanego, WIENC już dużo dużej nie będziecie musieli sie ślinić przet monitorami i czekać na nastempne fotki mnie, że sie nie martwcie.



















Siurak,

To Tylko Sicky

Thursday, 27 August 2009

Odkopane / piersie 2 dni

Tat przykulał sie po mnie na lotnisko do Watykanu, puźno wylondowałam, potem pruby wyjśća z samolotu , że w Odko bylismy silnie puźno jakoś po 3/4-ej w nocy z wtorku na czwartek. W środę poszliśmy wykupić całe żarcie z Biedronki, potem spadła do nas z nieba wielka lazania i poszlismy na skocznie, gdzie miał być konkurs, kto zje więcej hamburgerów.
Wygrałam.

















Do chotelu nas nie chcieli wpuścić więc poszliśmy do Tesko . Dupeczek już sporo, siedlismy se z psem, porozmawialiśmy o nowych pozycjach, dołączył się kot i zaczeła się zabawa w aucie. Tat mi dużo dawał , żebym poprostu lepiej buzi nie otwierała bo nie będzie fajnie. Niezła pozycja ze wbijaniem paznokci w fotel. Najlepsze było jak Tat sie pyta psa, który z chłopaków startuje do mnie, a ten do niego że z centymetrami, kto ma większego tych wystawią. A Tat coś znuw sie pyta, a pies, no Ciebie byśmy tez wystawili jak byś miał centymetry, ale ty tam masz za małego. JA, myslalam że padne, Tat taki zonk i burak, niewiedział co powiedzieć...hahaha... Potem przyszedł jeszcze rysiek, Kupa i łupiarz.














Dupeczki stwierdziły że też wejdą do Tesko i robiły większy chur. witając sie HEJA GEJA! i to raczej darły się niż mówiły, no ale cuż.

Milka powiedział że trenują już o 25.30, wienc stwierdziliśmy że pójdziemy na Krówki, i że wykupimy wszystkie oscypki i wrócimy jak zjemy.

Mołgi, ruskie dziwki, nogi, czesi tresowali sie. Mołgi nawet spoko skakał, i miał trochę lepszy orgazm niż ostatni czas. Tat robił wywiad z Kojotem, a ja dobierałam się do innych treserów. A tak do panienek co mnie uznawały za Mołgiego, to jak sie chcę fotke to mozna podejść, że ja z nim ide i gadam to nie znaczy że nie można przeszkadzać, nie zjemy was przecież. Chociarz....kto wie.

Wieczorem pierwsze wyjście do nowej Morskiej Dupy, i musze przyznać że bylismy nad wrażeniem. Choć fakt że i tak się ruchaliśmy w starych częściach. Stoję wogólę z Basią i jakiś blondas mi na maksa macha (nie powiem czym) z loży polaków, ja mu macham i do Baśki, czy ona zna tego blondasa, bo mi machał, a ona że nie. No jak nie to nie. Czesiowi powiedział że z Krysiom są moimi ulubionymi polakami, bno tak jest, uwielbiam Miętowe cukierki;)

Z Serem gadalismy o starych czasach, jak to lotem razem leieliśmy do Kopenhagi, i takie jaja były że szok z finami i Brystolem..haha.. To były czasy :P No ale potem zjadłam ten Ser :).

Dobra teraz nie mam czasu wiecej skrobać. Jutro kolejną notke dam.

Siurak,
To Tylko Sicky

Wednesday, 26 August 2009

Płotki


Jak zawszę to już są zajebiste komętashe. Większość z was mie kocha i oczywiźcie dziękuje. Zimon kochał sie z Janne, że się od niego odwalcie. Chłopak po prostu lubi poimprezować i potańczyć i tyle ze woli chłopcuw. Prawie już jest 11 komentów, normalnie masakra.




A od Śliniego to już wogulę jeżeli chodzi o moje zdanie to sie odwalcie. Tak jak powiedziałam jednej osobie w Zakopanym. "Jak zobacze jeszcze raz że na nim jedziesz bez żadnego zabespieczenia, to zajdziesz w cionże, i to tak że się nie pozbierasz". Ze Ślinim mieliśmy nawet o tym rozmowę. If you want, I give you everything

Sprubuje wieczorem napisac pierwsza część Odko.

Siurak,
To Tylko Sicky

Tuesday, 25 August 2009

Krakuf, Nogi i Ślini

Prubuje już pszepchnąć sie do drzwi w chotelu w Krakowie, padam, jest do dość wyczerpujonce. Dużo pracy w nocach, dużo jakiś jazd pomiędzy laskami w agęci toważyskiej, no i ten kleszcz w mojej dupie. Pogoda była daleko od idealnej.

Dziś Nogi byli w Krakowie na dziwkach, bo lot mieli puźno. My jednak puźno wyjechalismy z Zako i nie zdonrzyliśmy się z nimi w mieście poruchać, ale że mieli pare godzin na lotnisko to zapropowane zostało żebyśmy tam przyjechały.

















Potem poszliśmy coś wżucić na zomp, a teraz jestem taka narombana w drzwiach do chotelu. Stoje i wołam Tata żeby mi pomugł, ale chyba nie słyszy. Raport z Zako, napisze jak jak sie pszepchne. Ogólnie chciałam tylko żeby coś w sprawie Grzenia wyszło na jaw. Owszem likwidowałam "jego" pryszcze jak sie pojawiały. Ale powud był ten że to nie jest on, niestety, dla was wszystkich co z "nim" gadają/gadali. Gregor wogule nie ma TRONDZIKA. TO SĄ PIEGI.


Siurak,
To Tylko Sicky